Widzisz posty wyszukane dla słów: Testy maturalne historia sztuki





Temat: TEMAT MATURALNY
Z tego co mi wiadomo, to w przypadku przedmiotów wybranych (nadobowiązkowych) to jeśli nie podejdzie się do egzaminu to ma się baniaczek, aczkolwiek maturę zdajesz tylko głupio to wygląda.

A z historii sztuki ciekawa matura jest Miałam przyjemność sprawdzać w tym roku testy z próbnej matury z historii sztuki - zdało wtedy tylko 20%.
I szczerze radzę, jeśli Ci akurat ten przedmiot potrzebny na studia to lepiej wybrać coś innego na maturze (najlepiej historię) a historię sztuki zdać na uczelni jako uzupełnienie do egzaminu wstępnego (chyba jest taka możliwość). Przynajmniej w razie potknięcia nie "popsuje" to świadectwa maturalnego.

Powodzenia.



Temat: Jak wygląda sprawa z matematyką?

Gdyby to jeszcze ta zasada była co roku:) Mój rocznik jest bardzo liczny, ale teraz juz nie sądzę, żeby tak było ze względu na arch wnętrz.
Zawsze można zdawać test na uczelni z tego co wiem on był prostszy od rozszerzonej matury.


Tak - jak ja zobaczyłem te testy wewnętrzne, to stwierdziłem, że wolę już chyba matmę rozsz. z matury .

Co do egzaminu na WAPW:
I etap:
1. Zadanie: Rysunek z opisu; (1,5h, max 100pkt)
2 Zadanie: Rysunek z geometrii prestrzennej; (1,5h max 100pkt)

II Etap (jeśli się przeszło do niego):
3. Zadanie: Test z historii sztuki i cywilizacji + pytania na inteligencję; (1,5h, max 100pkt)
4. Zadanie: Modelowanie. Dostaje się dane przyrządy i trzeba z tego zrobić zadany temat. Czasami im odwala i dają coś nietypowego - dwa lata temu ludzie dostali ugotowany makaron spaghetti i mieli z tego zrobić most. (1,5h, max 100pkt).

Co do rysunków, to tego typu praca (jakaś stara moja) nie jest nawet na 30 pkt na egzamin na WAPW (format B2, czas 1h 20 minut):


Tak samo pewnie jest na WAPŚ. Dlatego muszę speedować z rysowaniem :/





Temat: [Trójmiasto] Historia sztuki
Absolwentka historii sztuki przygotuje do matury oraz egzaminów wstępnych i semestralnych. Korepetycje, konsultacje, szeroki dostęp do literatury fachowej, materiałów wizualnych (ilustracje do całego kursu na cd), różnego typu zestawień oraz testów. Możliwy dojazd do ucznia (Trójmiasto), cena do uzgodnienia (~25, 30 zł/h).
Serdecznie zapraszam:)
Kontakt na mail: velya@go2.pl lub tel. 600774639



Temat: [TRÓJMIASTO] HISTORIA SZTUKI
Absolwentka HISTORII SZTUKI przygotuje do matury oraz egzaminów wstępnych i semestralnych. Korepetycje, konsultacje, szeroki dostęp do literatury fachowej, materiałów wizualnych, różnego rodzaju zestawień oraz testów. Możliwość dojazdu do ucznia (Trójmiasto). Cena do uzgodnienia (25 zł.). Kontakt na mail: velya@go2.pl lub tel. 600774639. Serdecznie zapraszam!!!



Temat: SWSI i inne uczelnie graficzne
Joker


· sprawdzenie ogólnej wiedzy kandydata o kulturze, literaturze i sztuce w kontekście własnych zainteresowań a także umiejętności powiązania zjawisk dotyczących obranego kierunku studiów z innymi zjawiskami kultury, wiadomości o wybitnych twórcach kultury i ich dziełach, znajomości problematyki społecznej.

źródło http://www.asp.poznan.pl/...%20zmianami.doc
powiedz mi że ta wiedza jest z gazety a nie z HS...

nie mówiąc już że ze świadectwa maturalnego punktowana jest HS

no ale pewnie się mylę i biorą pod uwagę biologie albo chemie

Wzornictwo Przemysłowe - polibuda w Koszalinie


4 dzień – 20.07.2006 (czwartek)
9.00 - test – sprawdzian z wiedzy z zakresu kultury i sztuki



C - Sprawdzian ogólnej wiedzy z zakresu kultury, literatury, sztuki, zjawisk kulturalnych, wiedzy o wybitnych twórcach kultury i ich dziełach (test).
Część C obowiązuje kandydatów, którzy na egzaminie maturalnym nie zdawali historii sztuki.

Kandydaci, którzy na egzaminie dojrzałości lub maturalnym zdawali ww. przedmiot mogą mieć przeliczone oceny wg tablicy 4a.




Temat: Jarmark
Witam! Moja sytuacja finansowa zmusiła mnie do nagłej sprzedaży kilku rzeczy. Mam nadziej, że chociaż jedna z nich znajdzie nowego, szczęśliwego nabywcę



Pozycja dla przyszłorocznych maturzystów. Vademecum z WOSu i Historii. Praktycznie nie używane Wos - koszt nowej ksiązki to +/- 35 zl, a ja oddam ją za 20 zł. Oczywiście płyta wśrodku. Podobnie historia. Zapłaciłem za nią 60 zł opyle nawet za 35 zł (800 stron!)



Kolejna rzecz dla maturzystów. Testy z WOSu i historii. Przeleżały mature w szafie. Nawet nie tknięte, jak z drukarni! Oddam po 15 zł od sztuki. Doskonała pomoc w przygotowaniu do matury



Coś dla sympatyków piłki. Książka Platiniego, stan świetny oddam za grosze, 5 zł. Encykopedia Fuji. Skarbnica wiedzy dla fanów statystyk. Rocznik 91 tzn. pierwsze wydanie! Oddam za tylko 10 zł!



Temat: Luźne rozmowy bez tematu
A ja się dziwię dlaczego media robią tyle szumu wokół matury, a "dzisiejsza młodzież" nadal się jej boi. Stary egzamin miał jeszcze jakiś poziom, obecny zaś przygotowany jest z myślą o upośledzonych zjadaczach hamburgerów, którym wszystko trzeba włożyć do ręki i pchać do przodu. Jestem z rocznika, który mógł zdawać maturę kombinowaną - skorzystałam, bo miałam większą ochotę na historię sztuki, niż matematykę. Całą resztę pisałam według starego systemu. I zdałam nawet bez zakuwania, chociaż nie jestem orłem. Próbny "nowy egzamin" był sprowadzony niemal do poziomu testu wyboru. Podobnie ma się sprawa z testami gimnazjalnymi. A to chyba powinno czegoś nauczyć nie?!

p. s. Jakaś średniowieczna ballada, której nie kojarzę... Margot, błagam: namiary na jakieś nuty, tekst, mp3, cokolwiek:D:D



Temat: ="nd();" >przyszli rekruci :) [rekrutacja 2007]
przesadzacie że rysunek tylko sie liczy.. poza tym z rysunku to zależy kto ocenia więc.. względne.
Może tak: chyba w kryteriach rekrutacji to jest napisane, ale egzamin składa się z
- testu (zadania z aksonometrii, wiedza z historii sztuki i różne głupoty do tego); przykładowe testy mozna chyba kupić w dziekanacie ale radze tez się zaopatrzyc w testy z warszawskiej polibudy bo na ostatnim egzaminie było dużo zadań żywcem ze starych zadań z wa-wy
- 2 egzaminów rysunkowych: martwa natura (z tym że u nas np. postawili kawałki manekina, skrzynki i żywe kwiatki.. więc nie wystarczy rysować garnków ) + postać (albo kilka postaci)
- doliczają jakieś punkty za maturę ale nie jest to najważniejsze

Jak pisała biiejjutyful, najlepiej zapisac się na jakies kursy rysunku.. niekoniecznie na polibudę

I jeszcze jedna rada.. jakby któraś część egzaminu ci nie poszła to nie załamywać się i iść na wszystko.. innym może pójść jeszcze gorzej

Powodzenia

a tak btw.. skąd wiedziałeś o tym forum?



Temat: Stosunek rysunku do wyników nowej matury...help
ja tez zdawalam w tym roku;) radze zdawac mature z wszystkiego:)
ja zrobilam tak historie sztuki wzielam jako przedmiot obowiazkowy- chodzilam na fakultet 2 lata ale byly to lata stracone:/ nudne referaty uczniow sciagniete z internetu:/
pomimo to zdalam na 90% podstawowa i i 75% rozszerzona - uczylam sie intensywnei tydzien przed matura i jeszcze tydzien przed olimpiada jakos w zimie
matma i fizyka jako dodatkowe to w moim przypadku byl dobry pomysl - zdalam na ok 60%, nei zdalam rozszerzonych oba po 26% ale zawsze to jakies punkty
zdawalam wszystko bez korkow tylko uczac sie w szkole nie robilam duzo testow itp a orlem ze scislych nei bylam;)
z ciekawosci po ogloszeniu wynikow policzylam osoby lepsze z rysunku
bylo ich prawie 200:/- roznice punkotw w bywaly zcasem bardzo neiwielkei... przyjeli 140
dostalam sie bo mialam lepiej zdalam mature i swiadectwo wiec sadze ze warto zdawac wszystko ale nei uczac sie za duzo
czlowiek ktory chcialby na wszystkei przedmioty przygotowac sie genialnie traci czas bo bedzie zbyt zmeczony na rysunek
lepiej juz isc na dodatkowe z marszu;)
powodzenia



Temat: Humaniści w odstawkę...
Bardzo wielu chętnych było też na kierunek turystyka i rekreacja. Dyplom z tej dziedziny można zdobyć na AWF-ach, uniwersytetach i na uczelniach prywatnych. Aby się dostać na te studia, trzeba mieć dobre wyniki z matury z języka obcego i geografii, a w niektórych szkołach także z języka polskiego, historii, biologii, fizyki lub chemii. Na większości uczelni trzeba też przejść test sprawności fizycznej.

Kandydaci na ten kierunek muszą być osobami otwartymi i ciekawymi świata, znać języki, mieć zdolności organizacyjne, umieć komunikować się z ludźmi i mieć dobrą kondycję fizyczną.

Na turystyce i rekreacji zgłębia się wiedzę zarówno z przedmiotów humanistycznych (np. psychologii, etnografii, historii sztuki), jaki i przyrodniczych (np. anatomii i fizjologii człowieka, ekologii, geografii). Przedmioty kierunkowe to na przykład teoria rekreacji i turystyki lub teoria i metodyka wychowania fizycznego. Dużo jest lektoratów języków obcych oraz zajęć z wf.

Organizator turystyki to zawód dający dobre perspektywy pracy. Absolwenci najczęściej znajdują zatrudnienie w przedsiębiorstwach turystycznych i instytucjach publicznych zajmujących się organizowaniem i upowszechnianiem turystyki i rekreacji, wielu z nich zakłada też własne firmy.



Temat: ="nd();" >przyszli rekruci :) [rekrutacja 2007]
kochani kandydaci!
rysunek wazny jest, ale nie jest najwazniejszy. musicie znac podstawy kadrowania, kompozycji, szrafowania. ja za postac dostalam 1 pkt. na egzaminie, a dostalam sie na wydzial arch nie tylko do gdanska i z rysunku na semestr mam 4,5
radzie przylozyc sie do zdania w miare dobrze matury z matmy rozszerzonej. nie wiem jaki przelicznik maja w tym roku, ale ja dzieki dobrym wynikom z matury podskoczylam na liscie przyjetych o kilkadziesiat miejsc!
jak juz kilka osob wspomnialo, test predyspozycji tez jest wazny. ale mysle, ze jak ktos w miare logicznie mysli i choc troche interesuje sie historia sztuki i architektury, to spokojnie powinien dobrze napisac.



Temat: ="nd();" >przyszli rekruci :) [rekrutacja 2007]

tak..racja-jeden poziom wybieramy na maturze. Matematykę na podstawie mam chyba opanowaną najlepiej w klasach hum.mej szkoły, ale o rozszerzonej nie mam Ci ja pojęcia i raczej jestem mało przekonana do moich zdolności, które rzekomo miałyby w rok opanować 3 lata rozszerzenia..?! wąąątpię ;D nie mam czasu ani większego uczucia do matematyki..:|


ja uważam ze jest mała szansa aby dostać sie tylko z podstawa z matmy. dużo z tego punktów idzie. chyba że rysunek i test z predyspozycji bedziesz mieć na maxa ja wolalam nie ryzykować i bez żadnego pojęcia w zeszlym roku wybrałam rozszerzenie (chociaz to tez ryzyko bylo )

a co do trzech lat w ciagu roku... do matury nikt sie od wrzesnia nie uczy, chyba ze ci na medyczna
ja obiecywalam sobie ze zaczne matme w styczniu, potem w lutym, potem zaczelam w marcu, a w zasadzie w maju za duzo punktow nie nazbieralam ale to chyba glownie dzieki matmie sie dostalam (na korepetycjach z matmy nigdy nie bylam a na profilu biologiczno-chemicznym)
bo z rysunku na 40 mialam 20 a z testu na 60/18... nie popisalam sie ;]

ale sie dostalam. na kurs rysunku chodzilam przez dwa miesiace na pg. historii sztuki w zasadzie w ogole sie nie uczylam, ale okazalo sie ze nie byla potrzebna. i aksonometrii tez sie nie uczylam. w zasadzie to kiepsko bylam przygotowana, ale bylo tyle miejsc ze spokojnie sie dostalam jeszcze pelno osob bylo po mnie ;]

rzeczywiscie potrzeba szczescia ;]



Temat: Matura 2009
Dzisiaj angielski poszedł, że tak powiem, w normie. Oczywiście najwięcej problemów z listeningiem, ale myślę, że z tych pierwszych trzech zadań przynajmniej 50% odpowiedzi mam dobrze. Reading w sumie nie taki trudny, może tylko zadanie ze sztukami teatralnymi było trochę pokopane. Notatka dla kolegi z akademika to był banał, list też nie sprawił mi żadnych problemów. Jest tylko jedno "ale". Zupełnie zapomniałem, że tam jest minimum 120 słów i skupiłem się tylko na zaliczeniu wszystkich informacji, jakie miałem zawrzeć w tekście. Jak potem w głowie liczyłem sobie, to napisałem chyba około 100 słów, więc możliwe, że mi tego zadania nawet nie będą sprawdzać. No ale cóż, dobrze, że to na próbnej mi się przytrafiło, a nie w maju.

Wczoraj polski na rozszerzeniu pisałem. Dzisiaj chciałem zobaczyć klucz w Wyborczej, a okazało się, że tam tylko z podstawy zamieścili... ;0
Ale myślę, że z tego polskiego 60% przynajmniej będzie, a takie minimum założyłem sobie na wszystkie trzy testy z tej pierwszej próbnej. W styczniu już ma być co najmniej 70%, zaś w maju - 80% .
Co prawda "Szewców" jeszcze nie omawialiśmy, ale coś tam urzeźbiłem i nawet myślę, że mogłem wbić się w klucz.

A jutro podstawowa historia. Wolałbym się zmierzyć z rozszerzonym wosem, niestety u mnie w szkole nie pisze się na tej próbnej egzaminów, które masz w deklaracji jako dodatkowe. O ile polski i angielski nie były dla mnie przyjemnością, to już pisanie matury z historii to dla mnie zaszczyt! Tak, zjem ją jutro na śniadanie.




Temat: Pytanie do maturzystów
Ja do angielskiego miałam "Oxford Excellence for matura", z którego jakoś ni hu hu nie korzystałam...
Zresztą moja nauka do matury to było raczej jedno wielkie ściemnianie - jedyne czego się uczyłam to tego co na ustny z polskiego mam wiedzieć i to jeszcze tak że nie pisałam pracy tylko ogarnęłam sobie co i jak mam powiedzieć
i wszystko ładnie i pięknie zdałam

Z polskiego miałam zeszyt w którym było wszystko co potrzebne - taka polonistka ;p
Na wosie u mnie trzeba było po prostu słuchać - i zdawało się maturkę bez problemów Historia sztuki - przejrzałam jakieś książki na ten temat i rozwiązywałam testy z poprzednich lat.
A gegra jak to gegra - banały ;p



Temat: Religia na maturze ?

A jak sobie wyobrażacie taką maturę - co by było tematem egzaminu - znajomość katechizmu ? Znajomość przykazań kościelnych - toż to jak dodatkowy egzamin do bierzmowania .

Teologia może być równie poważnie nauczana jak matematyka. To jest nauka wyciągania logicznych wniosków z Objawienia.
Ale może być też nauczana po sztubacku: wymień mi to, wymień mi tamto...

We Francji od dawna nie uczy się religii w szkołach, no i studentów historii sztuki [a także literatury] trzeba na świeżo uczyć Biblii i zasad religii katolickiej. Bo bez tego nie da się zrozumieć 80% sztuki europejskiej. A więc nie jest to tylko i wyłacznie przedmiot dla przyszłych księży i zakonników...

A co do katechizmu, to widzę, że młodzież w miarę dobrze orientuje się w zasadach moralnych, coś tam jeszcze wie o sakramentach, natomiast w kwestiach fundamentalnych oraz biblijnych panuje szerokie dyletanctwo.
Gdyby religia rzeczywiście wyladowała na maturze, z pewnością przestałaby być takim "michałkiem" jak do tej pory, bo wtedy komuś by zaczęło zależeć na zgłębianiu przedmiotu.

W końcu jeśli na maturze z matematyki może być równanie logarytmiczne, to czemu na maturze z religii ma np. nie paść pytanie:
Jak rozumiesz zdanie św. Cyryla, że "bez Kościoła nie ma zbawienia"? Jakie znajdujesz potwierdzenia i/lub zaprzeczenia w NT? W jaki sposób zdanie to interpretuje II Sobór Watykański ?

Bo jesli miałby to być test w rodzaju: wymień 3cie przykazanie kościelne i 7me przykazanie Dekalogu - to by było niepoważne.



Temat: Matura... i co potem...?
Lol, matury za mną, a ja nadal nie wiem NIC
Jaja nieziemskie - dostałam takiego linka:
http://www.univ.gda.pl/pl...=przydatne/test

Wiecie... Kiedyś robiłam podobny test i mi wyszło, że mam iść do Akademii Sztuk Pięknych w Warszawce

Ale to już mnie zupełnie rozwaliło:

Masz bardzo szeroki wachlarz zainteresowań, najlepszymi dla Ciebie kierunkami są:

- historia lub archeologia na Wydziale Filologiczno-Historycznym
- geografia na Wydziale Biologii, Geografii i Oceanologii Uniwersytetu Gdańskiego.


Chwalić się, co Wam wyszło.



Temat: Szkoła / plany na przyszłość

Ej, jak to jest w Polsce? Macie testy z każdego przedmiotu, czy tylko tak ogólnie?

W gimnazjum jest jeden test z przedmiotów humanistycznych <polski, historia, WOS, trochę sztuki>, jeden z języka obcego i jeden matematyczno przyrodniczy <czyli matma, biologia, chemia, fizyka, geografia etc>.
W LO natomiast obowiązkowa jest matura z polskiego, z języka obcego i przynajmniej jeden przedmiot, wybrany dowolnie, max. chyba 6 jest <myśli>

A co do przyszłorocznej obowiązkowej matury z matmy - naprawdę, nie należy jej się bać! Widziałam kilka przykładowych arkuszy i zadania są na zasadzie "Podstaw dane do wzoru, który masz w karcie leżącej obok Ciebie na ławce i policz wynik na kalkulatorze" <bo karty wzorów plus proste kalkulatory chyba wciąż będą obowiązywały>. Swoją droga, uważam, że to bardzo dobrze, że matematyka wraca jako przedmiot obowiązkowy na maturę. Chociaż w minimalnym stopniu zmobilizuje do nauki tego przedmiotu, bo to jest trochę jednak wstyd, że po LO niektórzy nie potrafią rozwiązać naprawdę prostych zadań.



Temat: Do kandydatów na studia

zdawałam starą maturę i jak zobaczyłam tegoroczną nową to myślałam, że padnę ze śmiechu: co to za sztuka mając 18 lat przeczytać tekst ze zrozumieniem albo mieć pół roku na przygotowanie prezentacji na temat wybrany przez siebie, podziwiam ludzi, którym nawet tego nie chciało się robić i kupowali gotowce w necie. Fakt, ogromnym minusem są klucze w pisemnym polskim no i to czekanie na wyniki, ale to chyba tylko tyle... tylko albo aż

Co do ustnych to się mogę zgodzić. Nie wiem skąd sie wzięło aż 5% ludzi którzy zdawali nową maturę i ja oblali zwłaszcza z języka obcego.
Co do pisemnych to już nie było tak łatwo- no może poza pisemnymi z j.polskiego i angielskiego, słyszałam jeszcze że biologia z geografią były łatwe . Najgorsze co było to historia(albo jak to określiła większośc ludzi zdających ten przedmiot test przydatności na kolejarza) i matematyka i nie dziwi że najgorzej wypadła matura z tych przedmiotów
Napewno mogę powiedzieć że jeżeli ktoś przed maturą z wosu poczytał sobie podręczniki to mógł spokojnie napisać na przyzwoity wynik

Z podobnych dyskusji wiem że starzy maturzyści nie zrozumią nowych i na odwrót



Temat: Ciekawe dodatki do czasopism
Hm, takiego topicu jeszcze nie bylo, ale warto chyba czasami polecic cos, co sie widzialo w jakims czasopismie (niekoniecznie komputerowym).

Ja dzis wypatrzylem:
- w aktualnej Tinie 2 cd z Multimedialna Ściagą PWN dla gimnazjalistow i maturzystow. Program zawiera hasla, mapy, tabele, teksty i testy z j. polskiego, sztuki, muzyki, teatru, filmu, historii, matematyki, fizyki, chemii, geografii i biologi.
Cena: 7,99zl. Polecam!
-w "Foto-Wideo" (chyba tak sie nazywa, jest to mutacja miesiecznika Chip o fot. cyfrowej) oprocz cd z programami jest... sciereczka do obiektywu ;) Mily bonus Cena mniej: cos ok. 15 zł



Temat: arkusze z historii sztuki
Hey.
Wiecie na jakiej stronie są zebrane wszystkie arkusze maturalne (próbne i majowe) np. od 2000r z historii sztuki? :)
Byłabym b.wdzięczna za link.
A może znacie tytuły jakiś testów, bo ja tylko jedną książkę z testami znalazłam w in. księgarni
pzdr.



Temat: Stara Matura vs Nowa Matura
Ja jak byłem w liceum, to miała wejść nowa matura - przez pierwsze 1,5 roku uczyliśmy się wg nowych zasad, ćwicząc notatki, testy, odpowiedzi i "klucz". Potem jednak okazało się, że nowej matury jeszcze nie będzie, wprowadzą ją później. I w drugiej, trzeciej i ostatniej klasie trzeba się było przestawić na myślenie wg starej.
Wg mnie w nowej formule bardziej liczy się wiedza, zaś w starej - umiejętności.

Wedle "starej" trzeba było kojarzyć fakty, myśleć przekrojowo, wnioskować, porównywać - ale tak naprawdę można było mieć bardzo małą wiedzę, przeczytać w ciągu liceum ze 3-4 lektury i umiejętnie wyciągnąć z nich te treści, które najbardziej pasują do opracowywanego na egzaminie tematu.
(Czym innym była "stara" matura ustna - tu już pytali o konkrety, szczególiki - sprawdzali wiedzę).

Nowa jest bardziej uczciwa - stara się sprawdzać tylko zdobytą wiedzę. Każdy ma równe szanse, aby w ciągu tych trzech lat nauczyć się tego samego. Trochę brakuje mi dłuższego wypracowania - żeby jednak choć trochę móc wykazać się tymi cechami, które ceniono w starej formule.
Nowa matura ustna to totalna porażka - strata czasu, sztuka dla sztuki. Przygotowywać przez rok prezentację, żeby ją w dziesięć minut odbębnić z pamięci - to jakieś nieporozumienie.

W sumie to bardzo zgadzam się z dzerrym, zresztą też dzięki dobremu wypracowaniu nie musiałem zdawać ustnego (pewnie miałbym z tym większy problem). Czuję, że na j.polskim się mocno obijałem, a dzięki cwaniactwu na egzaminie dostałem 5 (BTW, jedną z raptem trzech w całym liceum! ) i miałem spokój.

A z j.angielskim to zupełnie inna historia. Wtedy głupotą było, że jak ktoś zrobił FCE czy CAE to był zwalniany z egzaminu - ja zaś byłem w trakcie kursu CAE i postanowiłem zdawać normalną, pisemną maturę (która IMO była dużo trudniejsza od FCE). Ciekaw jestem, czy jest jeszcze jakiekolwiek państwo, w którym z jednego z niewielu państwowych egzaminów zwalnia jakiś tam certyfikat niezależnej, zagranicznej instytucji...



Temat: MATERIAŁY DO MATURY JEZYK POLSKI GAZETY PŁYTY TANIO NOWE
1. Do zaoferowania mam 2 gazety MATURA język polski + płyta CD i EPOKI LITERACKIE powtórka do matury.
Zawartość 1 gazety:
- poradniki maturalne jak się przygotować, aby świetnie zdać maturę ustna,
- 12 testów czytania ze zrozumieniem o rożnym stopniu trudności,
- jak przygotować prezentacje,
- multimedia na maturze,
- przykładowe realizacje tematów
- rozmowa z komisja pytania i odpowiedzi
Płyta CD:
- gotowe multimedialne prezentacje maturalne,
- superszablony do wykorzystania w prezentacjach GRATIS
Zawartość 2 gazety:
- epoki literackie od antyku po współczesność: antyk, średniowiecze, renesans, barok, oświecenie, romantyzm, pozytywizm, Młoda Polska, dwudziestolecie międzywojenne, współczesność
ze szczesliwa modna gumowa bransoletka.
Obie gazety są nowe! - CENA 10 złotych

2. NOWA Płyta JEZYK POLSKI DLA MATURZYSTOW PROGRAM MULTIMEDIALNY a na niej :
- literatura w 20 motywach,
- nauka o jezyku (gramatyka itd),
- przykładowe pytania maturalne,
- niektóre lektury w całosci,
- testy i sprawdziany z j. polskiego,
- trzy słowniki (literacki, gramatyczny i interpunkcyjny) - CENA 10 ZŁOTYCH

3. NOWE! Zestaw 2 ksiazeczek
1. ANALIZA WIERSZY:
- INTERPRETACJA UTWORÓW POETYCKICH,
- SYNTEZY TWÓRCZOŚCI POETÓW,
- AUTORZY, WIERSZE, KONTEKSTY,
- PRZYKŁADOWE TEMATY MATURALNE,
- WSZYSTKO O POEZJI Z POZIOMU PODSTAWOWEGO I ROZSZERZONEGO
2. EPOKI LITERACKIE OD ANTYKU PO WSPÓŁCZESNOŚĆ - CENA 10 ZŁOTYCH

4. NOWE wspaniały zestaw!
W jego skład wchodza Zeszyty VADEMECUM UCZNIA I STUDENTA: matematyka, biologia i genetyka, fizyka, chemia, geografia, astronomia, historia, architektura i sztuka, literatura + Zeszyty DZIENNIK MATURZYSTY arkusze egzaminacyjne: jezyk polski poziom podstawowy x 2, matematyka poziom podstawowy, geografia poziom podstawowy, geografia poziom rozszerzony, jezyk angielski poziom podstawowy, jezyk niemiecki poziom podstawowy, biologia poziom podstawowy, biologia poziom rozszerzony, historia poziom podstawowy, historia poziom rozszerzony, wos poziom podstawowy, matematyka poziom podstawowy.
- CENA 10 ŻŁOTYCH

5. NOWA Płyta jezyk polski dla kazdego a na niej:
-Lektury streszczenia i omowienia
-epoki literackie opisy i analiza
-ekranizacja fragmentow lektur
-biografie znanych tworcow
-testy - CENA 8 złotych

KONTAKT GG 907388




Temat: Jestem tu od dzis




| troche informacji znajdziesz na stronie Internetowej
| http://www.uksw.edu.pl/wydzialy/wnhis/ihs.html - ostatnio bylo
| bodaj 7 osób na miejsce (dzienne, bo zaczne to inna bajka).
| Generalnie troche latwiej sie dostac niz na UW - ale konkurencja
| jest spora. Egzamin jest dwuczesciowy - piesmny z historii (chyba
| test) i wszyscy, ktorzy go zdadza ida na rozmowe kwalifikacyjna.
| A tam rozmowa na temat wiedzy kandydata z zakresu sztuki - w tym
| takze tego co dzieje sie obecnie. Nie chodzi oczywiscie o
| specjalistyczna wiedze, ale pokazanie ze rzeczywiscie jestes tymi
| studiami zainteresowana, ze masz jakas w tym wzgledzie wiedze
| itd.

| A poza tym minusem jest polozenie na peryferiach Warszawy - ale
| za to atmosfera jest bardzo OK. Poziom moim zdaniem nie wzbudza
| zastrzezen. Slowem moge Ci polecic hs na UKSW. Jak cos jeszcze
| chcialabys wiedziec - pytaj w miare skromnych mozliwosci odpowiem
| :)

Dzieki...
Po pierwsze chcialam zapytac na co byl kladziony szczegolny nacisk
jezeli chodzi o test z historii i jesli pamietasz to jakie mniej
wiecej pytania? Interesuje mnie tez jakie sa perspektywy po takim
kierunku... Co Ty robisz?

Pozdrawiam
^Lan


na tescie o ile pamietam :) to przede wszystkim historia polski. Ale to sie pozmienia?o
w ostatnich czasach troszke... Ale generalnie jezeli np. zdajesz mature z historii i
pojdzie Ci ona bez problemow, to o test (tak mis ie wydaje) mozesz byc spokojna.
Nie wiem jak jest teraz, dawniej byly dostepne na uczelni przykladowe testy, moga
pomoc Ci sie zorientowac. Wazniejsza od testu jest jednak rozmowa i nie nalezy jej
tak calkiem lekcewazyc - bo to ona przede wszystkim decyduje o przyjeciu.
Natomiast co do perspektyw hmmmm z tym roznie bywa. Jest niewielka grupa ludzi,
ktorzy po historii sztuki znajduja dobrze platna, ciekawa prace w zawodzie - ale to
wybrancy. Poza tym to mozna (ale jak wiadomo wszedzie z praca nie najlepiej)
znalezc prace np. w liceum czy gimnazjum jako historyk sztuki, niektorzy (zazwyczaj
3-4 osoby z roku) dostaja prace w muzeach (np. narodowe, zamek krolewski itp),
troche trafia do prywatnych galerii, czasem komus udaje sie zostac na uczelni.
Generalnie rewelacji jakiejs nie ma, ale jezeli jest sie dobrym, to mozna liczyc
(chociaz nie zawsze) na jakas interesujaca (choc niezbyt rewelacyjnie platna) prace.
Co ja robie. Przede wszystkim to poszedlem na studia doktoranckie na filozofie
(estetyka) poza tym rozne dorywcze prace tez z zakresu h.s. itp. Generalnie - pod
tym wzgledem nie narzekam.
Te studia maja jedna wielka zalete - daja dobre, ogolne humanistyczne
przygotowanie. Samo w sobie nie koniecznie musi sie ono przekladac na prace, ale
poparte odpowiednimi studiami podyplomowymi (np. dziennikarstwo) moga dac
dobra perspektywe.
Oczywiscie niestety czesc osob pracuje po jakichs bankach, biurach itp. Jezei obok
historii sztuki masz (i rozwijasz) talenty plastyczne, to bardzo zwieksza Twoje szanse
na prace, juz taka bardziej praktyczna.
Przede wszystkim te studia sa wspaniala, intelektualna przygoda (powaznie), bardzo
duzo daja dla takiego wewnetrznego rozwoju. Idac na historie sztuki warto sobie
postawic pytanie co sie chce robic - zdobyc wyksztalcenie aby miec dobra prace - to
chyba wtedy nie warto bo studia nie sa takie calkiem latwe, wymagaja sporo wysilku,
jezeli chce sie przez nie dobrze przejsc. Jezeli jednak sztuka Cie pasjonuje i chcesz
ja zobaczyc w zupelnie innym swietle - to polecam.
Jezeli zdecydujesz sie zdawac i sie dostaniesz - to moge sluzyc praktycznymi
poradami co do samych studiow.

Pozdrawiam
bartek





Temat: MATURA 2004
No więc...eee...chcąc nie chcąc (nie chcąc ) ja też mam w maju maturkę...Na szczęście (a może na nieszczęście, bo za bardzo się od tego rozleniwiłam... ) odpadł mi język (niemiecki), bo zrobiłam sobie Zertifikat , a co za tym idzie również pisemna historia...Kumacie powiązanie I pozostaje mi wobec tego pisemny polski (makabra...na samą myśl cała się trzęsę, bo polonistkę mamy taką, że aż strach - przed każdą lekcją przeżywamy taki stres, że..och, lepiej nie mówić... a co się w klasie dzieje...normalnie terror psychiczny, rzeź niewiniątek...boję się... ), polski ustny (brrr....) i ustną historię (po co ja wybrałam tę cholerną historię materiału do przerobienia mnóstwo, a jeszcze fakultet mamy taki, że pożal się Boże, a to wszystko przez to, że nasz ukochany facet od historii opuścił nas w czwartej klasie i teraz "uczy" nas jakiś niewyrośnięty ...ugh...borowik... )...A co później? Mam zamiar zdawać na historię sztuki W Łodzi, rzecz jasna...Chociaż nie wiem, czy to takie oczywiste, bo jak powiedziałam o tym koleżance, to się spytała, czy na Jagiellońskim...W sumie miała dziewczyna rację, w Kraku o wiele więcej zabytków, dzieł sztuki i w ogóle...Ale to musiałabym jakąś kwaterę znaleźć (chociaż biorąc pod uwagę moje znajomości, to nie byłoby tak źle...prawda, Słońce? hihi, no nie, żartuję, zostaję w Łodzi, nie będę Ci się zwalać na głowę...przynajmniej póki mnie nie zaprosisz )Eee...sorki, koniec tej prywaty Wracając do tematu (ale na krótko) --> 100dniówkę miałam 17 stycznia, bawiłam się świetnie, właśnie usiłuję napisać coś na kształt wspomnień (nazwijcie mnie sentymentalną wariatką, ale ja to lubię...A zdjęć zamówiłam najwięcej z całej klasy...Qrcze, tylko cholernie drogie były, bo po 3 zł odbitki...Paranoja ... ) i jak będę miała humor to i Wam cosik z tego skapnie (znaczy się z tych wspomnień, bo o photkach zapomnijcie. To, że tyle zamówiłam, wcale nie oznacza, że wyszłam jakoś szczególnie extra, hehe), o ile ten topic pozwala na powspominanie tej imprezy...Pozwala? A teraz...eh, powinnam się wziąć za naukę, grrr...Ale jakoś się zebrać nie mogę Niby ferie mam, ale...Pierwszy tydzień "wypoczynku" się kończy, a ja utknęłam na greckich bogach, pomimo, że przed feriami obiecywałam sobie, że nie zmarnuję żadnego dnia...Phi, akurat...Ja i te moje obietnice nauki...śmiechu warte... i łez... ...A praktycznie zaraz po feriach test z wszystkich epok...No, niech mnie ktoś wreszcie zmobilizuje...Buuu...Niech mnie ktoś pocieszy...Buuu...Niech ktoś się za mnie pouczy... ...Eee...to na koniec mam jeszcze pytanko - jak Wy się uczucie, co? Jakie są najlepsze metody, żeby zapamiętać tyyyyyyyyyyle materiału? (To chyba wchodzi w zakres tematu? )...I czy w ogóle da się to zapamiętać? Bo ja sobie tego nie wyobrażam...Uczę się nienajgorzej (średnia 4,15 jakby kogoś interesowało ), ale natychmiast po sprawdzianie wszyściutko zapominam...Istne ZZZ - zakuć zdać zapomnieć...Oj, żeby jeszcze tę maturę zdać...I egzaminy na studia...Byłoby bajecznie, heh...Kończę...bardzo Was zanudziłam, no nie?



Temat: nowa matura


Myślę, że zasady zostaną ustalone tak, aby szybko się okazało, że
przedstawienie wyników z matury się nie opłaca i wszyscy będą woleli zdawać.
Czyli wszystko będzie po staremu.


Oby tak było, bo jeśli nie, to już niedługo będzie bardzo zabawnie, bowiem
zgodnie z założeniem reformy szczątkowe egzaminy na niektórych uczelniach mają
obowiązywać jeszcze tylko przez rok lub dwa lata - później nowa matura może nie
być wystarczającym kryterium przyjęć JEDYNIE w przypadku akademii sztuk
pięknych (tam mogą być sprawdziany predyspozycji artystycznych) i akademii
wychowania fizycznego (tam mogą być testy sprawnościowe). Wyobraźmy więc sobie
kandydata np. na architekturę (kierunek wymagający określonych predyspozycji,
ale nie zaliczający się do kierunków artystycznych). Zgodnie z planem już
niedługo nikogo nie będzie obchodzić czy taki delikwent umie cokolwiek
narysować i czy ma jakąkolwiek wyobraźnię przestrzenną - wystarczy, że będzie
miał ładnie zdaną maturkę (np. z "historii sztuki" albo "wiedzy o tańcu", bo
nowa matura umożliwia zdawanie takich egzotycznych przedmiotów). Mały przykład:
w tym roku o 1 miejsce na architekturze na PW walczyło ok. 30 osób (wszystkich
miejsc na studiach dziennych było chyba tylko 50). Kandydaci musieli przejść
przez złożony, czteroetapowy egzamin wstępny, składający się zarówno ze
sprawdzianu praktycznego, polegającego na wykonaniu bodajże 2 rysunków, jak i
teoretycznego. Akurat tam jeszcze w przyszłym roku wszystko ma być po staremu,
ale już niedługo jedynym kryterium przyjęć ma być matura. Nieważne, że ktoś
nigdy w życiu niczego nie narysował, a może nawet nie rozróżnia podstawowych
brył, przecież nie musi - nauczy się na studiach. Ponieważ nigdy nie marzyłem o
architekturze, tylko mnie to bawi. Byłbym jednak mniej rozbawiony, gdyby
okazało się, że znalazłem się w tej licznej grupie osób, które nie wywalczyły
sobie jednego z 50 miejsc, ale gdybym był o rok młodszy, wystarczyłaby mi
matura. Oczywiście prześwietna reforma wprowadza zamęt na wszystkich wyższych
uczelniach i rozwala cały dotychczasowy system edukacji, ale to nie ma
znaczenia: "reforma musi być", bo według ministra oświaty to prawdopodobnie
jeden z najwspanialszych pomysłów ostatniej dekady, a może nawet ostatnich 25
lat. Dziwne, że nie każdy podziela ten entuzjazm. Nawiasem mówiąc, nie rozumiem
skąd to posłuszne uleganie szantażowi ministerstwa - z tego co wiem, wyższe
uczelnie mają konstytucyjnie zagwarantowaną autonomię i nikt nie może narzucać
im nowinek typu "nowa matura = egzamin na studia". Cóż, do tej pory na
podstawie konkursu świadectw można było dostać się tylko na tzw. uczelnie-
odrzuty. Skoro teraz konkurs świadectw ma obowiązywać wszędzie, wszystkie
uczelnie trzeba będzie zaliczyć do tej kategorii.





Temat: Ocena z religii

nie mając żadnej kontroli nad programem.

Też żałuję że Państwo to nie Kościół a Kościół to nie Państwo. Łączę się w żalu nad katastrofą sekularyzacji Państwa po walce o inwestyturę. Przykro mi że nie ma jedności władzy i ołtarza, rozdzielone jest to co w wymiarze instytucjonalnym winno współistnieć w jedności. Niestety mamy rozdział Państwa od Kościoła, tzw. konstytucyjną zasadę świeckości (co by to nie znaczyło), mimo że jurysdykcja Kościoła oraz jego kodeksu kanonicznego nie jest źródłem prawa któremu Państwo zapewnia egzekucję. Mamy zasadę dzięki której niektórzy mogą mi konsekwentnie narzucać swoje poglądy i twierdzić że to cywilizowane, że oni mogą a ja ze swoimi grzecznie powinienem zostawać w domu (bowiem w imię moich poglądów mordowano ludzi w nietolerancji, a ponieważ w imię ich poglądów nie mordowano ludzi i w tolerancji ateizmu kierowano jedynie ku polom śmierci, kołymie, głodu na ukrainie, niszczenia wszelkich świątyni, buddyzmu, taoizmu, chrześcijaństwa w chinach wraz z wiernymi i kapłanami w środku), a żałobą narodową w związku ze śmiercią bliskiego mi i wielu innym wielkiego Polaka ich obraziłem, podobnie jak obraził ich ostatnio wymiar religijny żałoby narodowej.
Tak długo jak szkoły będą prowadzić bzdurne, bezsensowne, groteskowe zajęcia, wystawiać z nich oceny i zaliczać je do średniej w ramach świadczenia obowiązkowego szkolnictwa, w kraju w którym większość rodziców wybiera dla swoich dzieci religię katolicką jako przedmiot do nauczania, mając możliwość jej nie wybierania (przymus plastyki itp. groteskowych zajęć na których wbrew pozorom nie uczy się historii sztuki, technik malarskich itp.), tak długo w patologicznym systemie edukacyjnym nauczanie religii będzie się znajdować bowiem tak jak większość chce mieć prawo obejrzenia hostel II, czy kupienia pornografii (nie ma przymusu ktoś nie chce nie ogląda nie kupuje), tak ta sama większość chce mieć możliwość wybrania jako przedmiotu dla swoich dzieci nauki religii w szkole, a że na ocenę do średniej - wielce szacowny Zukowie ja Cię prosiłem o test prawowierności dogmatycznej swoich nie talibańskich dobrych katolickich znajomych - nie Ustosunkowałeś się - można więc spokojnie założyć że ocena z religii po prostu podniesie średnią w Polsce - czyli podniesie wszystkim, czyli niczego nie zmieni, bowiem średnia z matury to jest tylko pozór kwalifikacji i kompetencji (ja z polskiego jeszcze w starej wersji miałem 4 i 5 - a kto widział moją stylistykę, gramatykę, syntaktykę, ortografię i interpunkcje nijak nie uwierzy). Znowu straszne, znowu przerażające praktyki Kościoła kładą się cieniem nad zatroskanymi i zasmuconymi humanistami laickimi, którzy konsekwentnie walczą o prawo narzucenia większości katolików schowania ich katolicyzmu głęboko w ich domu, w imię tolerancji i prawa do wolności. Dla mnie wolność to zrozumienie konieczności, dla Was to zniewolenie mnie w imię mojego dobra, i nawet wbrew mojemu otępieniu.
Jestem przeciwny obowiązkowemu i powszechnemu szkolnictwu.
Jestem przeciwny jakiemukolwiek innemu ocenianiu kompetencji niż poprzez standaryzowane i lepiej przemyślane niż dzisiejsza matura testy wiedzy i umiejętności w konkretnej, wąsko rozumianej dziedzinie.
Jestem przeciwny konieczności ogólnego wykształcenia tym którzy chcą jedynie specjalizacji i poświęcenie całego czasu odkrywanym talentom.
Jestem przeciwny odgórnym programom nauczania, każdy musi przestrzegać powszechnie obowiązujące prawo a nie gusta ministra.
Tak długo jednak jak istnieje patologia powszechna, obowiązkowa, ogólnokształcąca tak długo w jej ramach będzie się znajdować religia katolicka w kraju w którym większość rodziców wybiera ją dla dzieci. Chociaż z drugiej strony, dzięki temu wzrośnie liczba analfabetów, idiotów, tępaków i pewnie także antyklerykałów, wolnomyślicieli, krzewicieli kultury świeckiej, ateistów, agnostyków, przeciwników ewolucji - zależnie kto co sobie wybierze za wroga - wiedzę, umiejętności, wiarę, interpunkcję, ortografię itd.
I nic nie poradzimy - Poradzicie wielce szacowny Przedmówcy którzy nie płakaliście po JPII i jeszcze musieliście mi o tym powiedzieć, a teraz nawet powtórzyć wyraźnie i dobitnie bowiem gdy mi umiera ktoś bliski po którym jest mi smutno należy mi napluć w twarz - takie są standardy kultury świeckiej...



Temat: Szkoła
Kanadyjska Akademia Magii Lumiere

Akademia Magii i Czarodziejstwa Lumiere - uczelnia kształcąca przyszłych czarodziejów, mieszcząca się w zamku o nazwie Lumiere. Szkoła zlokalizowana jest w starożytniej kopalni, położonym gdzieś na południu Quebec; dokładnej lokalizacji nie znają nawet interesanci.
Lumiere jest szkołą, do której trafić mogą osoby przejawiające magiczne zdolności, i które ukończyły szkolenie w zakresie podstawowym, trafia się w wieku lat jedenastu, nauka trwa siedem lat. W trakcie edukacji przechodzi się dwa ważne testy: SUM-y (standardowe umiejętności magiczne), pisane w piątej klasie, sprawdzające wiedzę ucznia, oraz OWTM-y (okropnie wyczerpujące testy magiczne) – najważniejsze egzaminy, porównywalne do matury. Lumiere jest placówką koedukacyjną. Uczęszczać do niego mogą zarówno dzieci czarodziejów, jak i dzieci mugoli mające choć kroplę krwi czarodziejów przez co wykazujące odpowiednie predyspozycje i dary.

Historia Szkoły

Akademia Lumiere założona już w starożytności, w ten czas nauczano wewnątrz starej, opuszczonej kopalni. Z biegiem czasu szkoła została odnowiona, z pomocą nauczycieli i uczniów otworzona na nowo. Większość szkoły znajduje się w dalszym ciągu w podziemiach, zostało jeszcze kilka obyczajów i tradycji które przetrwały do tej pory.

Przydziału domu dokonuje się poprzez miniaturkę Czary Ognia. Wyrzuca ona bowiem małe kawałki drewna które ukazują symbole domów.

O szkole

Lumiere jest placówką z internatem, uczeń po otrzymaniu przydziału zamieszkuje wraz z innymi członkami domu w Pokoju Wspólnym, w którym spędza wolny czas: uczy się, relaksuje itd. Wspólnie z rówieśnikami, przedstawicielami swojej płci dzieli sypialnię, czyli dormitorium. Do szkoły dostajemy się poprzez podziemia mugolskiego metra. W miejscu, które jest strzeżone przez zaklęcia Anty-Mugolskie, stoją podziemne wagoniki (podobne do tych mugolskich, górniczych). Wagonikami dostajemy się na obrzeża Laval'u skąd zabiera uczniów duży pociąg, który podjeżdża prawie pod samą szkołę. Na ferie letnie uczniowie wracają do domu, także na zimowe, jeśli chcą.
Początkowo wszyscy uczniowie uczą się tych samych, podstawowych przedmiotów:

+ transmutacji
+ obrony przed czarną magią
+ eliksirów
+ zaklęć
+ zielarstwa
+ astronomii
+ historii magii.

W trzeciej klasie do przedmiotów tych dochodzą jeszcze te, które wybrali uczniowie. Mogą wybierać spośród np.:

+Czarna Magia
+ mugoloznawstwa
+ starożytnych runów
+ numerologii
+ wróżbiarstwa
+ opieki nad magicznymi stworzeniami.

Co miesiąc są wypady do wioski ”Lazurowe wybrzeże”. Tam uczniowie mogą kupować co tylko sobie zażyczą. Wypady odbywają się w piątki. Co dwa tygodnie w sobotę, w wiosce odbywają się całonocne dyskoteki, bale i imprezy. Uczniowie dojeżdżają tutaj w wagonikach kopalnianych, znajdujących się na powierzchni ziemi.

Porządku w Lumiere pilnują prefekci, wybierani spośród starszych klas, oraz woźny. Zamek jest niewielką budowlą, ale bardzo potężną. Lumiere jest akademią wyjątkową jako iż znajdują się tam duchy i obrazy których „lokatorzy” żyją własnym życiem, ale w większej mierze dlatego iż daje fascynującą naukę światłości.

Nauka Światłości – rozpoczyna się dopiero od szóstego roku. Jest to nauka kształcąca dary jakie posiadają dani uczniowie, niestety nie każdy z uczniów Lumiere posiada taki dar, dlatego mogą oni „korzystać” z darów innych uczniów. Dyrektor szkoły Nacim Aronis opanował tą sztukę do perfekcji, teraz stara się swoją wiedzę przekazać swoim uczniom. W trakcie nauki, uczymy się jak panować nad darem, używać go świadomie i w odpowiednich ilościach oraz jak pozwalać lub blokować przekazywanie daru.

_____

Jak się podoba opis ??
Mamy talent ??
{Ja i Criminal}
Choć ja pisąłam wiele uzgodnionych rzeczy było z Criminal
Czekamy na wasze opinie




Temat: Japonistyka 2005/2006
Japonistyka 2005/2006.
Kto zamierza zdawać? Gdzie? Spróbujmy sobie może jakoś pomóc .

Jako, że zamierzam próbować na UJ (choć w tym roku nawet jeśli się dostanę, to i tak pójść nie mogę z racji tego, że tylko ostatni rok moich obecnych mogę zrobić indywidualnym trybem... ale zawsze to jedna próba przed realniejszym terminem ), zamieszczę tutaj info o ich wydziale.

Zasady i tryb przyjęć na I rok studiów w roku akademickim 2005/2006

Filologia, spec. filologia orientalna - japonistyka (studia zawodowe)
Stara matura: Egzamin pisemny z języka angielskiego; rozmowa kwalifikacyjna z elementami gramatyki języka polskiego.
Nowa matura: Punkty za przedmioty na świadectwie maturalnym:
- język polski (część pisemna na poziomie podstawowym)
- język angielski (część pisemna na poziomie rozszerzonym i ustna na poziomie rozszerzonym

Teraz wymagania (których w tym roku już na stronie UJ nie znalazłam, ale mam sprzed dwóch lat skopiowane):

Rozmowa kwalifikacyjna na temat motywacji kandydata do studiów na wybranym kierunku; oceniana jest ogólna, encyklopedyczna wiedza obejmująca: historię z uwzględnieniem kontaktów z Polską, geografię fizyczną i polityczną, religię (religie) kraju czy regionu, ogólne wiadomości o kulturze i sztuce, znajomość polskich przekładów literatury wybranego kraju (regionu) oraz znajomość najważniejszych dzieł i twórców (nobliści!), elementy gramatyki języka polskiego.

Kandydaci na studia orientalistyczne powinni odznaczać się:
zdolnościami językowymi,
znajomością gramatyki języka polskiego,
znajomością (przynajmniej bierną) co najmniej dwóch-trzech języków obcych, przede wszystkim języka angielskiego, języka francuskiego, języka niemieckiego, języka rosyjskiego; ewentualnie języka włoskiego, języka hiszpańskiego i języka portugalskiego,
umiejętnością koncentracji i dobrą pamięcią wzrokową (nauka kilku systemów językowych i alfabetów),
dla osób planujących pracę w terenie (badania dialektologiczne, wyprawy geograficzno-etnograficzne) nie bez znaczenia jest dobre zdrowie,
zainteresowanie innymi niż europejskie modelami kulturowymi.

Instytut Filologii Orientalnej UJ prowadzi studia w zakresie następujących specjalności: arabistyka, indianistyka, iranistyka, japonistyka i turkologia. Mają one za zadanie przygotowanie specjalistów z danych kierunków do pracy praktycznej (jak np. tłumaczenie tych języków) i naukowo-badawczej. Studia trwają 5 lat. Ostatnie 2 lata studiów mają charakter specjalizacyjny (językoznawstwo i literaturoznawstwo, a na japonistyce jeszcze specjalizacja historyczna).
Studia orientalistyczne kończą się otrzymaniem tytułu magistra filologii w zakresie danego języka.

Podstawowe przedmioty na I roku studiów:
Praktyczna nauka języka japońskiego - egz. po I roku
Nauka pisma japońskiego - egz. po I sem.
Gramatyka języka japońskiego
Geografia Japonii - egz. po I roku
Wprowadzenie do studiów japonistycznych - egz. po I roku
Wstęp do językoznawstwa ogólnego - egz. po I roku
Historia filozofii - egz. po I roku

Statystyki z rekrutacji na rok akademicki 2004/2005:
limit miejsc - 12
liczba złożonych podań - 102
liczba kandydatów na jedno miejsce - 8,50

Egzaminy, dane zeszłoroczne:

Termin i miejsce składania dokumentów:
04.05. – 16.06.2004 – maturzyści z lat ubiegłych oraz tegoroczni maturzyści;
Instytut Filologii Orientalnej, al. Mickiewicza 9,VIIIp.,pok.802

Termin egzaminu: 28 czerwca 2004 r.;
Materiały dostępne w sekretariacie: testy z języka angielskiego, przykładowe zagadnienia, informatory.

Byłam u nich 2 lata temu i dostałam jeszcze bibliografię, ale wybaczcie, za późno już, żeby ją przepisywać .




Temat: Najczęstsze pytania odnośnie do rekrutacji

Fragaria- nie zamieniłabym VI LO na żadną inną szkołę. Urzekła mnie niesamowita atmosfera, a przede wszystkim ludzie których tu spotkałam, zarówno koledzy, jak grono pedagogiczne, a nawet panie i panowie woźni;) Na pewno są osoby które reprezentują całkowicie odmienny pogląd na naszą szkołę, ale ja będę za nią tęsknić, jako że w tym roku matura... To, czy decyzja o wyborze szkoły była trafna, okaże się po pewnym czasie, jak już zadomowisz się w nowym miejscu...
isshaia no ja również pokonuje 30 km, aby dojechać do naszego kochanego VI LO. To mój pierwszy rok i chociaż na początku biłam się z myślami, czy dobrze wybrałam (co do dojazdu do krk byłam pewna - wybór szkoły okazał się cięższy) dziś mogę z czystym sumieniem powiedzieć, ze nie żałuje
Zapach z piekarni francuskiej, widok na Wawel, ludzki uśmiech i języki mnie tutaj przywiodły i jak narazie odległość mnie nie pokonała

Cioteczka Czoklet w klasie A w 2 i 3 roku jest historia sztuki, ale żeby podejść do matury to właściwie myślę ze trzeba dużo rzeczy przerobić indywidualnie. Ale koło szkoły na Szerokiej są fajne wykłady z historii sztuki
Mumin matma zależy od tego, do jakiej klasy trafisz. Jeśli chcesz iść do humanistycznej (a podejrzewam, że tak, skoro chcesz historię sztuki), to może nie być rewelacyjnie, ale też się nauczysz. W klasach ścisłych jest lepiej, ale to oczywiście zależy od tego, na jakiego nauczyciela trafisz
siostra brata raczej podstawowe czyli generalnie materace piłki i kije do unihoka :p
a jeszcze co do wf-u to możliwe jest tez łażenie na basen... ale to kwestia dogadania się z nauczycielem

Gosia88 ZAPOMNIJ!!!! Taka opcja nie wchodzi w gre
LuLu Hmmm... Fajnie Tylko trzeba liczyć się z tym, ze nauki jest naprawdę dużo... Hiszpański to łatwy język, ale ogromna ilość słówek i bardzo szybkie przerabianie materiału robi swoje...
18 godzin tygodniowo może czasem człowieka przerażać ale ja już widzę efekty chociaż 5tkową uczennicą nie jestem Do tego mamy bardzo mało innych przedmiotów... 2 polskie 2 matematyki 2 religie 1 technologia informacyjna 1 historia 3 wf-y i tyle Wiec języka można uczyć się na okrągło... W tym roku mamy na pierwszą zmianę co jest nowością bo w poprzednich latach 'zerówka' chodziła na popołudnie... najpóźniej kończymy o 14:50 Nie wiem jak będzie w przyszłym roku ale na pewno nie będzie bardzo źle

Mumin W liceum uczysz się dwóch języków - jednego na poziomie rozszerzonym, drugiego na podstawowym. Jednym z nich musi być angielski. W klasie H językiem głównym jest hiszpański (w końcu wykładówka, a to zobowiązuje), więc automatycznie angielski musi być drugim językiem, a skoro jest drugi, to jest na poziomie podstawowym.
18 h tygodniowo
Jeśli jesteś zainteresowany tą klasą nie musisz znać języka hiszpańskiego
Fakju
biologia: po angielsku i nikt zbyt wiele nie rozumie:]
geografia :pół na pół, sprawdziany po angielsku
ale w sumie po angielsku łatwiej się uczy [przynajmniej mi]
a matura jeśli przyjdzie ci do głowy zdawać któryś z tych trzech przedmiotów, to piszesz trzy arkusze

Goya Programowo w wykładówce angielskiej miało być po 6h/tydzień przez całe trzy lata i nagle w 3 klasie zrobiło się 9 godzin tygodniowo Ale wydaje mi się (patrząc z perspektywy trzech lat) ze warto się pomęczyć chociażby dlatego, że zdając maturę dwujęzyczną można spokojnie uzyskać 100% wynik a wystarczy jedynie napisać ją na 75% (tak przelicza się to na UJ).

Goya wszystko zależy od umiejętności, wiadomo ze dla kogoś kto nie ma o angielskim pojęcia będą piekielnie trudne a dla kogoś już zaznajomionego łatwe
Goya
Myślę, że jest na to realna szansa. Angielski to podstawa, ale wiadomo liczy się cała matura W tym roku na filologię angielską, oprócz angielskiego liczy się do wyboru polski lub historia (na UJ). Nie ma się czego obawiać i warto Takie jest zdanie moje i wielu moich współklasistów Ale jak widać, zależy też na kogo się trafi a tego nigdy nie można wiedzieć w 100%.

by the way historie są dwie w tygodniu a polskiego mamy 6 godzin
Efsien jest to głównie humanistyczna mamy rozszerzony Polski choć nie widzę różnicy z innymi moja oczywiście język zależnie od grupy oraz Wok podobno mamy go jeszcze w trzeciej klasie jako Historie Sztuki. A czy jest dużo chętnych... to powiem Ci ze nie wiem ile się zgłaszało ale nasza klasa liczy 32 uczniów i wydaje mi się ze wielu ich nie było bo inne klasy maja większa liczbę osób...
Efsien co do francuskiego to Ci powiem że poziom zależy od nauczycielki, słyszałam wiele różnych wersji. Ta co uczy w mojej klasie to ich męczy zmusza do pracy w domu i się okaże czy zdadzą maturę z tego języka ale jestem przekonana że tak. Co do innej nauczycielki to słyszałam że przy niej nie da się zdać matury z francuskiego Ale ona uczy w klasach w których francuski nie jest wiodącym
Maggot Kandydaci do klasy dwujęzycznej z językiem angielskim,
którzy posiadają certyfikat egzaminu FC z oceną A lub B,
zwolnieni są ze sprawdzianu uzdolnień kierunkowych z języka angielskiego


j. hiszpański
j. angielski
j. francuski
j. niemiecki




Temat: Sprawozdanie semestralne stypendystki Fundacji



Do moich ulubionych przedmiotów szkolnych zaliczyć mogę głównie te należące do humanistycznych, a więc języki: angielski, polski, niemiecki, historię, wiedzę o społeczeństwie oraz wiedzę o kulturze. Zgłębianie wiedzy z wyżej wymienionych przedmiotów daje mi znacznie więcej przyjemności i satysfakcji niźli z tych matematyczno-przyrodniczych. Matematyka, fizyka, chemia oraz biologia sprawiają mi najwięcej trudności. Z matematyki pogorszyłam swoją ocenę na półrocze czego powodem jest omawianie dość trudnego materiału (kombinatoryka, logika). Jednak w drugim półroczu mamy pisać sprawdzian, który rzekomo nie będzie trudny dla ogółu uczniów, nawet tych słabszych dzięki któremu będziemy w stanie poprawić ocenę na świadectwo ukończenia szkoły średniej.

Otrzymywane stypendium z Pańskiej Fundacji w tym szczególnie ważnym dla mnie roku pozwoliło i w dalszym ciągu pozwala mi poszerzyć wiedzę z przedmiotów zdawanych na maturze, zwłaszcza historii i języka polskiego. Raz w tygodniu uczęszczam na korepetycje z historii, na których to omawiam materiał z tego przedmiotu do egzaminu. Koszty sa o tyle niższe, iż korzysta w tym czasie z tych zajęć moja koleżanka z klasy i suma do zapłaty dzieli się na prawie na pół. W dalszym ciagu prenumeruje tygodnik "Galeria sztuki" wydawnictwa DeAgostini. Pomoc stypendialna pozwala mi również pokryć koszty zamawianych dla całej klasy dodatkowych pomocy naukowych potrzebnych do przygotowania do matury, a które dom dziecka nie jest w stanie opłacić. Nabyłam już testy z języka angielskiego na uczelnie wyższe i teraz wiem czego spodziewać się mniej więcej na egzaminach, które miałyby na celu wybrać najlepszych kandydatów na studia. Co więcej... Opłaciłam sobie wyrobienie kompletu zdjęć, które nie tylko będę mogła wykorzystać na świadectwo ukończenia liceum, ale także będę niezbędne do przedłożenia wraz z dokumentami na uczelnie w maju i czerwcu. Nie poprzestałam na zakupie podręczników, opłaceniu korepetycji, ale kontynuuję rozwijanie moich zainteresowań ze sztuką, malarstwem, filmem. Od czasu do czasu wychodzę do kina, na basen, a nawet wybieram sie do Muzeum Regionalnego w Stalowej Woli, które ma mimo wszystko wiele do zaoferowania.

Uważam, iż ktoś, kto zdecydował się uczyć w liceum i aktualnie jest w maturalnej klasie oczywiście bez zastanowienia zamierza podjąć studia wyższe, gdyż bez tego nie będzie w stanie zdobyć dobrej pracy, która przyniesie mu nie tylko pieniądze, lecz także satysfakcję z tego co robi. Zatem ja planuje podjąć studia i już od pierwszej klasy miałam sprecyzowany kierunek. Będzie to anglistyka. Moim marzeniem byłoby zdobyć indeks studencki Akademii Pedagogicznej im. KEN w Krakowie. Jednak nie poprzestaje na jednej opcji bowiem dokumenty składała będę na Katolicki Uniwersytet Lubelski w Lublinie oraz na Akademię Świętokrzyską im. Jana Kochanowskiego w Kielcach. Mam dobrze poinformowaną znajomą anglistkę, która prosi bym zwróciła uwagę na colleg w Zamościu. Podobno są tam dość niskie koszty utrzymania w porównaniu do większych miast, łatwo byłoby znaleźć chętnych do udzielania korepetycji. W Zamościu jest duże zapotrzebowanie na nauczycieli-anglistów. Zdaje sobie sprawę, iż nie jest to żaden prestiżowy ośrodek akademicki, który cieszy się ogromnym uznaniem i posiada długoletnią historię. Mając dyplom właśnie stamtąd być może nie znajde pracy, ale nie tak szybko jak mając dyplom AP w Krakowie. Uważam, że powinno sie mieć kilka miejsc na uwadze, gdzie można byłoby studiować. Oczywiście dotychczas zebrałam informacje na temat kierunku i uczelni, na której planuję studiować.

Są to głównie adresy stron internetowych, adresy siedzib uczelni i instytutów, informacje z bieżącego informatora dla kandydatów na studia (wiem jakie przedmioty powinnam zdawać na maturze i na jakim poziomie; czego spodziewać się na egzaminie, który miałby wyłonić najlepszych w razie dużej liczby kandydatów). Nawiązałam już konktat z obecnymi studentami uczelni i od nich czerpię niezbędną mi wiedzę. Chciałabym w lutym wybrać się do Lublina i Krakowa na uczelnie by zdobyć testy z zeszłych lat. Jeśli chodzi o moja próbną maturę to z j. angielskiego z poziomu podstawowego uzyskałam 87%, rozszerzonego 81%, z j. polskiego z podstawowego 57%, a z rozszerzonego 45%, z historii 60% z podstawowego. Rozszerzonego poziomu nie zdaje, ponieważ nie jest mi to do niczego niezbędne (w odpowiedzi na komunikat 4/06 z dnia 08.01.2006)

Moje zainteresowania skupiają się głównie wokoło języków obcych: angielskiego i niemieckiego. Choć nie ukrywam, iż warto byłoby podnieść poziom mojego niemieckiego. Ówcześnie dwa języki to mało, dlatego marzę o nauce jeszcze jednego, na przykład francuskiego lub włoskiego w trakcie studiów. Od mojej pierwszej wizyty w Londynie zaczęła mnie też fascynować kultura i historia Wielkiej Brytanii. Sama nie potrafię malować, ale przyjemności przynosi mi poszerzanie wiedzy z dziedziny malarstwa i sztuki w ogóle. Żałuje tylko, iż nigdzie tutaj w okolicy nie ma możliwości wyjścia do teatru. Dlatego jest mi niezmiernie miło, że Pan Panie Prezesie stara się nam tak zorganizować coroczne spotkanie stypendystów, iż zawsze znajdzie się czas na wyjście na spektakl teatralny czy wystawę. Każdą chwilę mojego wolnego czasu staram sie w jakiś sposób wykorzystać, dlatego dużo czytam, uczęszczam na naukę tańca do szkoły tanecznej, wychodzę do kina, na basen jak już wcześniej wspominałam. O ile tego wolnego czasu jest naprawdę wystarczająco dużo i Muzeum Regionalne w Stalowej Woli oferuje coś nadzwyczaj zajmującego to tam też staram się bywać.

Mam nadzieje, iż w moim sprawozdaniu zawarłam każdy element tego znajdującego się na stronie fundacji, a także odpowiedziałam na pytania zadane w komunikacie nr 4/06 do tegorocznych maturzystów z dnia 08.012006. Pragnę Pana serdecznie pozdrowić oraz życzyć powodzenia w dalszej pracy.

Z poważaniem:
Ewa Baran